Poradnik: Gdzie szukać inspiracji?

Poradnik: Gdzie szukać inspiracji?, Strefa pisarska, Marzenie Literackie

Załóżmy teraz dwie hipotetyczne sytuacje, które czysto teoretycznymi przypadkami już nie są, gdyby tak szerzej się nad tym zastanowić. Przynajmniej nie dla tych, co tworzą na co dzień i nie dla tych, co spędzają długie godziny przed pustym arkuszem Worda z trudem doglądając dalszej części drogi, której jeszcze nie wymyślili. Może lepiej zatem będzie napisać, że wyciągniemy sobie teraz z worka problemów pisarskich te konkretne dwie sytuacje, które są kamieniami milowymi na szlaku ku uciesze do dobrego zagospodarowania kreatywności w naszych dziełach. 

Mamy pierwszą sytuację  wyobraź sobie, że właśnie starasz się stworzyć coś spektakularnego w książce, którą piszesz i nad którą w pocie czoła pracujesz dniami i nocami, żeby jak najszybciej skończyć to, o czym ciągle śnisz. Piszesz, piszesz i piszesz, aż tu nagle... coś idzie nie tak, bo trafiasz na ścianę, od której odbijasz się jak rozpędzony chomik od kołowrotka. Zatrzymujesz się w martwym punkcie, zachodząc w głowię, co dalej napisać. Myślisz sobie, że to pewnie chwilowy brak weny, więc robisz przerwę na kilka dni, jednak odkrywasz, że te parę dni to trochę za mało. Przedłużasz więc sobie deadline o następny tydzień, potem o dwa, o trzy, o miesiąc... i dalej jest to samo. Jesteś zły, że stoisz z robotą w miejscu, bo mógłbyś już dawno skończyć. Nie wiesz jak domknąć wątki, nie wiesz jak zalepić rozdziały między akcjami, nie wiesz co dalej z historią. Stajesz się niewolnikiem braku pomysłów. 

Druga sytuacja  kiedy jesteś na starcie i nie możesz ruszyć, bo chcesz napisać książkę, ale kompletnie nie wiesz, jaki charakter mogłaby ona mieć. Chcesz coś zrobić, ale nie wiesz co. Twoje chęci i zapał do pracy zjada czarna dziura braku koncepcji. Niby masz przed sobą jakiś fundament, ale jest jakiś taki niewyraźny, jakby ktoś nagle zgasił światło w Twoim umyśle. Pytanie, co wtedy? Wiesz, że musisz poszukać inspiracji. Ale gdzie to robić? I jak?


1. Przede wszystkim, nie poddawaj się! 
Każdy czasem potrzebuje trochę więcej czasu, albo chwili na zregenerowanie siły do dalszego działania. Dobre dzieła potrzebują mocnego kopa, dlatego Ty potrzebujesz tego samego. Odetnij od siebie upierdliwe myśli o tym, że musisz już działać, bo jesteś spóźniony. Odetnij się od zgubnego założenia, że problem tkwi w Tobie, bo dopiero co stałeś w miejscu, a znowu się zatrzymujesz. Odetnij się od przekonania, że im dłużej będziesz siedział przed książką, tym szybciej wpadnie Ci coś do głowy. W ten sposób tylko bardziej się podkopiesz i szybciej napełnisz kubeł irytacji. Przetłumacz sobie, że teraz nadszedł czas do tego, abyś naładował akumulatory pomysłowości i że właśnie wyruszasz na poszukiwania takich dróg, aby te pomysły ze sobą pochwycić. 


2. Postaraj się mieć jak najwięcej kontaktu ze światem zewnętrznym. 
Tak, tutaj niczym nowym Cię nie zaskoczę. Tym bardziej jak napiszę, żebyś wychodził dużo z domu do ludzi”. Brzmi znajomo? Na pewno. Tylko po co to całe wychodzenie z domu do ludzi”? Dla introwertycznych dusz może nie brzmieć to zbyt zachęcająco, więc postaram się użyć tutaj metody kija i marchewki: przebywanie wśród ludzi może być ciekawym doświadczeniem w poszukiwaniu inspiracji. No bo zastanów się przez chwilę. Gdy idziemy ze znajomymi do kina, do kawiarni czy na imprezę, nigdy nie wiemy, czy przypadkiem nie staniemy się świadkiem jakiejś kłótni, szokującego wydarzenia albo morderstwa (oby nie!), które pchną w Twoje szare komórki nieco świeżości. A może prosta sytuacja albo podsłuchana ukradkiem rozmowa staną się powodem dla którego będziesz szybciej uderzać w klawiaturę? Może ktoś tak mocno Cię zirytuje, że będziesz czuć potrzebę pochowania jego osobowości pomiędzy cienkimi akapitami stronic? Inspiracje możesz chwytać wszędzie, nawet na ławeczce w parku, kiedy będziesz mógł obserwować otoczenie. Siedzenie w domu i czekanie, aż coś samo przyjdzie do głowy jest tak świetnym pomysłem jak paradowanie w samotności w szaliku ulubionej drużyny piłkarskiej na terenie obleganym przez kibiców z przeciwnego klubu. Musisz być poszukiwaczem przygód, ale nie takim jak ci od szalika. 

3. Nawet jeśli nie zadziała punkt drugi, usiądź i zastanów się dokładniej. 
Pomyśl przez chwilę, a może masz już gotowy scenariusz, z którego możesz skorzystać? Zastanów się, może kiedyś w Twoim życiu zdarzyło się coś, co mógłbyś teraz wykorzystać? Może Twoja historia będzie czymś ciekawszym i dużo bardziej oryginalnym, niż wymyślony tekst? Wielu pisarzy kreuje książki dzięki swoim doświadczeniom. Może Ty także będziesz chciał pójść tym tropem? Odrzuć od siebie myśl, że to nudne. Po prostu spróbuj. Zapisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy. Takim sposobem będzie Ci prościej wybrać spośród ewentualnych pomysłów. A jeśli to nie pomoże, to... 

4. Bądź otwarty na historie innych ludzi. 
Znowu Ci ludzie! Aj! 
Uwaga, teraz po części wracamy do poprzedniego punktu. 
Jeśli nie znajdziesz inspirujących pomysłów z gotowych szablonów u siebie, możesz rozejrzeć się za nimi u innych. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak niepowtarzalna i pasjonująca może być historia z tak zwanej drugiej ręki”. Słuchaj tego, co mają Ci do powiedzenia inni ludzie. Wiadomo, że nie zawsze trafią się to opowieści na miarę Oskara, ale jeśli dobrze do tego podejdziesz, to może uda Ci się wyłapać fragmenty na potencjalną fabułę. Takie zbieranie treści jest bardzo przydatne w przyszłości. Mówią, że dobrym pisarzem jest ten, co potrafi słuchać. Spróbuj tego, a potem pozwól sobie przelać myśli na papier. 


5. Staraj się dostrzegać to, czego nie widzą inni. 
Brzmi nieco enigmatycznie, dlatego już spieszę z pomocą, żeby wyjaśnić, co mam na myśli. Obecnie żyjemy w bardzo dziwnych czasach, które z jakiegoś względu postanowiły przywodzić nas na myśl jako coś, co zostało puszczone w eter z prędkością światła. W ten sposób pędzimy jak te pociągi pospieszne po swoich torach, niekoniecznie skupiając się na tym, co w ogóle ma okazję rozgrywać się na tych mijanych przez nas horyzontach. A gdyby tak wreszcie przesunąć tę nietkniętą wajchę hamowania? A gdyby tak rozejrzeć się, poszukać zieleni, jakiegoś ustronnego miejsca i pozwolić, aby zatraciło nas w sidłach ucieczki od rzeczywistości? Zwróć uwagę na otoczenie, w którym mieszkasz. Idź na spacer tam, gdzie jeszcze nie miałeś okazji być. Przyjrzyj się naturze, krajobrazom, budynkom. Stań się jednością ze światem fauny i flory... No dobra, z tym ostatnim żartowałam, ale to, co napisałam wcześniej, mnie na przykład, bardzo pomaga. 

6. Słuchaj głosu swojego serca. 
Pisz to, co leży Ci na sercu. Jeśli jesteś na coś wściekły, smutek nieustannie puka do Twoich drzwi albo szczęście nie daje Ci przestrzeni do spokoju, wykorzystaj to. Nie grzeb tego, daj upust emocjom, bo to one kierują piórem, które właśnie trzymasz. O ile w przypadku pozytywnych emocji to wiadome, że nieustannie moglibyśmy się nimi dzielić, tak z negatywnymi może być nieco inaczej. Nie ignoruj ich. Pamiętaj, że każda emocja w książce ma znaczenie, bo pozwalasz jej wyjść z serca. A to, co wychodzi z serca zawsze jest prawdziwe i nie do podrobienia. 

7. Sięgnij po najbardziej znaną metodę.
Czyli kop w innych dziełach. Idź na wystawę, obejrzyj dzieła sztuki, poczytaj poezję albo jakąś powieść, której nie masz w zwyczaju czytać. Posłuchaj muzyki, obejrzyj film albo serial. Umysł lubi karmić się takimi pomysłami. Pamiętaj tylko, żeby czasem nie przemycić w nim czegoś gotowego, jeśli uzna, że coś za bardzo mu się spodobało. Nikt nie lubi plagiatorów cudzej pracy. Inspiruj się, ale nie kradnij.  


A jakie są Twoje sposoby na szukanie inspiracji? 





Copyright © 2016 Marzenie Literackie , Blogger