QUIZ: Jak dobrze znasz postaci z książek?

22:37

QUIZ: Jak dobrze znasz postaci z książek?

quizy książkowe, książki

Osłona kolejnego quizu stworzonego przeze mnie :) 
Bawimy się tak jak poprzednio: czytelnik odpowiada na pytania a obok odpowiedzi znajduje się liczba punktów, jaka jest przyznawana danej odpowiedzi. Kiedy czytelnik odpowie na wszystkie pytania, sumuje wszystkie cyfry i sprawdza, jaka wyszła mu odpowiedź. Celowo wymieszałam odpowiedzi (wysokie i niskie liczby przy odpowiedziach niekoniecznie odpowiadają ich wartościom), żeby nie było zbyt łatwo. Czy uda Ci się rozpoznać wszystkie postaci? Sprawdź!

Michał Podbielski - Wojny Żywiołów. Przebudzenie Ziemi: Udręczeni - Tom I | Wędrówka po magicznych światach

21:56

Michał Podbielski - Wojny Żywiołów. Przebudzenie Ziemi: Udręczeni - Tom I | Wędrówka po magicznych światach

Michał Podbielski, Wojny Żywiołów, Recenzja, Marzenie Literackie

Kiedy mówimy o wojnie, pamięć nigdy nie przywołuje do siebie myśli owianych optymizmem ani też nie rodzi w sobie radosnej chęci w jej uczestnictwie. Obezwładniający strach podpowiada intuicji o ofiarach i o śmierci, która lada dzień może stać się również naszym sprzymierzeńcem. Wojna to nieprzyjemność i niekiedy nieustępliwa konieczność. Coś, co na zawsze odmienia oblicze historii. 
A co jeśli okaże się, że w rozgrywającej się bitwie dojdą jeszcze potężne i wszechobecne żywioły, toczące spór o to, które z nich jest najsilniejsze? To nietypowy bój, co nie znaczy jednak, że obejdzie się bez ofiar... 
Które z żywiołów okaże się być najmocniejsze? Czy wojna żywiołów rozstrzygnie dalsze losy magów, czy jedynie skaże ich na niepowodzenie?


W świecie, którym rządzą dwa żywioły, Ogień i Woda, rodzi się nowa siła. Właśnie następuje przebudzenie Ziemi...” 




W świecie, którym rządzą dwa żywioły, Ogień i Woda, rodzi się nowa siła. Właśnie następuje przebudzenie Ziemi. Żądne podbojów Imperium Koralu, będące pod opieką samej Pani Wody, porządkując własne prowincje, jest ślepe na nowe zagrożenia. 
W tym samym czasie, na odległym kontynencie, czciciele nadejścia bogini Ziemi wyruszają na świętą pielgrzymkę do opanowanego przez potwory, mistycznego Epicentrum. 
Rodzą się kolejne wielkie siły, a to wszystko, to dopiero początek... 





Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania książki pana Podbielskiego pomyślałam, że może być to całkiem ciekawe doświadczenie zwłaszcza ze względu na to, że raczej nie mam w zwyczaju czytywać fantastyki jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tego gatunku literackiego. Nieco się obawiałam, ale w końcu przełamałam barierę. Pytanie tylko, czy było warto? 
Myślę, że tak. Książka sama w sobie jest dobra. 
Zawsze zastanawiałam się nad nazwami bohaterów i miejsc w fantastyce i zawsze zastanawiał mnie fakt, jak to w ogóle możliwe, żeby kiedykolwiek wymyślić tak skomplikowane, a zarazem tak oryginalne imiona, które świetnie mogłyby komponować się nie tylko pod względem merytorycznym ale i słuchowym. No bo jak, skoro mam problem żeby wymyślić ciekawe imię kobiece w opowiadaniu, a tu nagle autorzy fantastyki zalewają nas dawką nazw nie z tego świata a w dodatku wydaje się być to takie proste? Bije ogromne pokłony dla tych, którym zajmuje to mało czasu, bo sama w życiu bym na to nie wpadła. 
Tak naprawdę ciężko jest opowiedzieć o fabule, z kilku zasadniczych powodów:
Autor przedstawia czytelnikowi zbiór kilku historii różnych bohaterów, którzy zmagają się z własnymi lękami, przezwyciężają osobiste słabości lub też starają się dążyć do władzy. Historia nie opiera się na jednym głównym bohaterze, z którym autor zapoznaje nas zazwyczaj pod przymusem i nie nakłania do podania mu ręki, żeby później ta sama postać zabrała czytelnika w wir jego dalszych losów. W książce przewija się ogromna, wręcz olbrzymia doza przeróżnych postaci o przeróżnych charakterach (osobiście nie byłam w stanie spamiętać wszystkich imion aczkolwiek miałam faworytów), którzy niczym aktorzy mają własną małą rolę do odegrania. 
Pan Podbielski pokazał historię Wojny Żywiołów z kilku perspektyw. 
Najlepiej przypadł mi do gustu trzymający w napięciu koniec, dający wyraźnie do zrozumienia, że książka doczeka się dalszych kontynuacji. 
Znalazłam kilka błędów w dziele pana Michała, ale myślę, że wdarły się one przez przypadek, bądź też przez złą redakcję książki. Zwykłe niedopatrzenie. 
Jedyne przez co nie mogłam przebrnąć to zbyt długie rozdziały, znacząco utrudniające czytanie. Momentami miałam wrażenie, że gubię wątek. Stron w książce jest prawie 700, a rozdziałów tylko 10... 




Dla namiętnych fanów fantastyki, dla dorosłych i młodzieży, dla miłośników opasłych tomisk. 




+ Klimatyczne mapki na początku powieści; 
+ Trzymający w napięciu koniec.

- Zbyt długie rozdziały;
- Błędy redakcyjne.





Poleciłabym zdecydowanie osobom gustującym w fantastyce, coś w klimatach Władcy Pierścieni Wiedźmina, chociażby ze względu na bonus pod postacią starannych mapek umieszczonych na początku książki. Przyznam, że wywarły na mnie wrażenie i nadały wizualnego dopełnienia w klimacie. Adresowana do czytelników skupiających się bardziej na odnalezieniu sensu w historii, niż na stworzeniu intymnej relacji z bohaterem. 




Za dużo głupich rzeczy można zrobić, kierując się sercem.”

„Ludzie potrafią być naprawdę ślepi jeśli tylko tego chcą.” 




 Egzemplarz recenzencki otrzymałam od autora.


Ogólna liczba stron: 672
Gatunek literacki: fantastyka
Tytuł oryginału: Wojny Żywiołów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Żywioły
Cena okładkowa: 39,99
Data wydania: 12.2014
Ocena książki: 6,0/10,0




Copyright © 2017 Marzenie Literackie