"Zakładajcie blogi o tym, co was interesuje. Pamiętajcie – liczy się wyłącznie pasja i wytrwałość" - wywiad z Wioletą Sadowską, autorką bloga "Subiektywnie o książkach"

Wywiad z Wioletą Sadowską, autorką bloga "Subiektywnie o książkach", Wywiady, Marzenie Literackie

Bardzo cieszy mnie fakt, że na blogu wreszcie zaczyna dziać się coś nowego, zresztą jak sami widzicie przybywam z ciekawym wywiadem specjalnie dla was. 
Ostatnio miałam niezmierną przyjemność zadać kilka pytań Wiolecie Sadowskiej, autorce popularnego bloga książkowego Subiektywnie o książkach, który na swój sposób stał się ikoną blogosfery, książek, a przede wszystkim ikoną dla prawdziwego móla książkowego. Poniżej znajdziecie owoc naszej rozmowy i nie tylko. 
Do dzieła!



Ania: Na początek proste pytanie, które zapewne ciśnie się niejednemu recenzentowi na usta:
Proszę, powiedz, skąd bierzesz czas na czytanie tak ogromnej masy książek, przy jednoczesnym prowadzeniu tak popularnego bloga książkowego?

Wiola: Po pierwsze, czytam bardzo szybko. Po drugie, mało śpię. Po trzecie, dojazdy do pracy komunikacją miejską zajmują mi prawie ponad 2 godziny dziennie, więc czas ten poświęcam zawsze książce. Po czwarte, czytam wszędzie, gdzie się da, gdyż taki jest po prostu mój styl życia.


Ania: Z tego co napisałaś na blogu, Twoja kolekcja liczy ponad 3.000 egzemplarzy książek! To niesamowity wynik! Co zrobisz jeśli już zabraknie miejsca na kolejne zdobycze?
Wiola: W tej chwili moja cała kolekcja wypełnia jedynie ściany naszego pokoju dziennego. Przestrzeni do zagospodarowania mam więc jeszcze naprawdę sporo, a biorąc pod uwagę kreatywność mojego męża w tej materii, myślę, że długo taki problem się nie pojawi. Gdyby jednak to dobudujemy kolejny pokój do naszego domu – to wszystko rozwiąże.


Ania: Zanim Subiektywnie o książkach stało się potężnym imperium książki musiałaś zapewne przejść przez wiele chwil rozterek i słabości. Jak wyglądały Twoje początki? Miałaś momenty, że chciałaś się poddać?
Wiola: Imperium książki (śmiech) – podoba mi się to określenie. Moje początki były bardzo amatorskie i nieprofesjonalne. Przez pierwsze dwa lata istnienia bloga traktowałam go bardzo hobbistycznie i w zasadzie czytając dzisiaj moje ówczesne wpisy, mam ochotę je zwyczajnie usunąć. Jednak nigdy nie odczułam momentu słabości, nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl, by zamknąć bloga, by przestać pisać. Zdarzają mi się gorsze dni, gdy nie mam weny do pisania, gdy nie wychodzi mi jakieś zdjęcie. Ale to zawsze mija.


Ania: Ile propozycji książkowych/wydawniczych potrafisz dostać tygodniowo?
Wiola: Średnio – od 6 do 10 propozycji.


Ania: Jakie cechy powinna mieć książka, która skradłaby Twoje serce?
Wiola: To książka, która musi wyzwalać we mnie emocje, budzić uśpione uczucia i skłaniać do zadawania pytań.


Ania: Prowadzisz bloga jakoś od pięciu lat, dlatego też pewnie niejednokrotnie spotkałaś się z krytyką na temat tego jak piszesz, bądź tego co robisz. Jak sobie z nią radzisz?
Wiola: Krytyka jest częścią blogosfery książkowej, gdyż to niezwykle specyficzne środowisko. Radzę sobie z nią ten sposób, iż po prostu wiem, że każdy ma prawo wypowiadać swoje zdanie, ale nikt nie ma prawa mówić mi jak mam żyć. Jedni bowiem zarzucają mi, że czytam za dużo, a inni, że za dużo książek posiadam. Nigdy nie dogodzi się wszystkim, trzeba po prostu robić swoje.


Ania: Zdradzisz nam przepis na sukces? Co Twoim zdaniem przykuwa uwagę czytelników?
Wiola: Przepis na sukces jest jeden – prawdziwa pasja. To ona zawsze wygra z pozoranctwem.


Ania: Jakimi pięcioma cechami określiłabyś siebie?
Wiola: Cierpliwa, Wytrwała, Empatyczna, Zabookowana, Nerwowa.


Ania: Czym zajmujesz się na co dzień? (Nie licząc oczywiście czytania książek).
Wiola: Pracuję zawodowo, gotuję mężowi, zgarniam liście z naszego podwórka, próbuję dogadać się z moim kotem Felicjanem, otaczam się szczęśliwą gromadką trzech psów – Dorety, Iguany i Spina. Często piję kawę i jem słodycze.


Ania: Na blogu chwalisz się interesującymi osiągnięciami, zatem moje pytanie jest następujące: Czy jesteś usatysfakcjonowana z tego co już Ci się udało, czy może czujesz, że czegoś jeszcze brakuje?
Wiola: Brakuje mi jedynie tego, by móc ze swojej pasji czytania się utrzymywać. By móc cały swój wolny czas poświęcić na promowanie czytelnictwa w naszym kraju.


Ania: Gdybyś miała wygłosić apel do początkujących blogerów, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z blogowaniem, co chciałabyś im przekazać?
Wiola: Zakładajcie blogi o tym, co was interesuje. Pamiętajcie – liczy się wyłącznie pasja i wytrwałość.




Pomimo sporych osiągnięć, autorka pisze o sobie w dosyć skromny sposób:





Adres bloga znajdziecie tutajhttp://www.subiektywnieoksiazkach.pl/ 



Za wywiad jeszcze raz bardzo dziękuję Wiolecie. 




Copyright © 2016 Marzenie Literackie , Blogger