Amy A. Bartol - Intuicja | Zdrowy rozsądek czy intuicja? Którego głosu należy posłuchać w niebezpiecznym starciu między dwoma biegunami uczuć?

Amy A. Bartol, Intuicja, Recenzja, Marzenie Literackie

Miłość jest nieopisana. Miłość jest lekarstwem na wszystko. Miłość nosi imię niewinności i cudownej rozkoszy. Dla niektórych często też oznacza definitywny koniec wszystkiego. Czyli powszechnie znaną śmierć... 
Ona chciała temu zapobiec. Zatrzymać to wszystko, przerwać niewidzialną nić przeznaczenia, walczyć o swoje. Bo miłość jest nieopisana. Bo miłość nadawała sensu jej życiu. A skoro nadawała sensu, nie mogła tak po prostu przestać o nią walczyć...


Kontynuacja zapierającej dech w piersi historii o ludziach i aniołach, o miłości i nienawiści.”




Anioły są wśród nas. Przekonała się o tym osiemnastoletnia Evie. Teraz razem ze swoimi niebiańskimi przyjaciółmi musi zmierzyć się z siłami Zła. Jeśli przegra, straci swoją duszę oraz serce.
Życie Evie Clermont już nigdy nie będzie takie samo. Strata bardzo bliskiej osoby pozostawiła na jej sercu bliznę, która długo się nie zagoi. W bohaterce coraz silniej odzywają się również uczucia do dwóch przyjaciół ze studiów, Reeda i Russela. W nowej, metafizycznej rzeczywistości Evie staje przed dylematem, komu bardziej zaufać – pięknemu Aniołowi Mocy czy bratniej duszy, którą zna z poprzednich wcieleń. Bohaterka przyciąga też moce Zła, którym zależy na uwięzieniu jej duszy. Z pomocą zaprzyjaźnionych aniołów Żniwiarek Evie zrozumie, jak potężną mocą dysponuje. W końcu sama ma anielski rodowód...
„Intuicja” Amy A. Bartol to kontynuacja przejmującej serii „Przeczucie” o zderzeniu świata ludzi z tym nieśmiertelnym. Już setki tysięcy osób na całym świecie śledzi losy Evie, Brownie, Buns, Reeda i Russela, licząc na odkrycie całej prawdy o bohaterach. Wydarzenia pełne mroku i tajemnicy układają się również w opowieść o trudnej miłości, and którą bohaterka nie potrafi zapanować.




Gdzieś spotkałam się ze stwierdzeniem, że książka Amy A. Bartol - Intuicja przypomina nieco Zmierzch. Otóż nie do końca zgodzę się z tym wnioskiem. Z pewnością napisana przez autorkę powieść fantasy jest zdecydowanie lepsza od poprzednika. Choć historia ta przywiodła mi na myśl raczej serię Szeptem, to jednak nie do końca Szeptem ona pozostaje. Zmierzch i Szeptem nie trafiło w mój gust. Intuicja szokująco tak. Mimo że nie czytam książek tego pokroju, wciągnęła mnie bez reszty. 
Długo zastanawiałam się nad zrecenzowaniem akurat tej książki. O serii Przeczucia nigdy wcześniej nie słyszałam, a z twórczością autorki nigdy się nie zaznajomiłam. Opis nieszczególnie zachęca do przeczytania (przynajmniej mnie), a okładka jest bardzo przeciętna. Co ja mogę wiedzieć o tej książce, skoro nie czytałam poprzedniej części? - pomyślałam. A już tym bardziej jak to fantasy z dużą nutą romansu. Ewidentnie wszystkie elementy krzyczały stanowcze NIE.
A jednak się zdecydowałam, zaryzykowałam i... wyjątkowo dobrze na tym wyszłam. Wszystkie minusy razem wzięte zamieniły się w jeden, duży plus. Do tej pory zastanawiam się jak to możliwe? Nieważne. Ważne, że dzieło czytało się szybko i przyjemnie. 
Powieść Amy A. Bartol już od pierwszych stron wciąga w świat niesamowitych istot, jakim są anioły, żeby ciekawić czytelnika aż do ostatniej. W łatwy sposób można zorientować się, że tekst gdyby mógł to przepływałby przez palce. 
Plusem historii jest to, że zadziwia. Nie sposób domyślić się, jakie wydarzenia będą następne w kolejce. Autorka wykreowała ciekawy świat, z ciekawymi postaciami i złożoną fabułą. Mimo schematycznych elementów, powielających się w powieściach młodzieżowych (dwójka przystojnych młodzieńców, którzy zabiegają o względy pięknej dziewczyny albo smak zakazanego owocu smakuje najlepiej), Bartol potrafi pójść drogą indywidualizmu (fascynujące i niecodzienne stworzenia o równie fascynujących nazwach), bo poznajemy dalsze losy bohaterów, których nie sposób przewidzieć. 
Pisarka wie, jak trzymać swojego czytelnika w napięciu. Mimo gatunku literackiego, jaki sobie wybrała. 
W lekturze przeszkadzała mi jedna, zasadnicza rzecz: styl autorki. Infantylny. Niektóre kolokwializmy, które zupełnie kontrastowały z klimatem aniołów i reszty istot. Rozumiem to jednak, w końcu to pozycja napisana typowo dla młodzieży. 






Dla młodzieży, dla fanek romansów w klimatach Zmierzchu Szeptem. 




+ Magiczny świat fikcji;
+ Ciągła akcja w książce;
+ Prosty język autorki.

- Często spotykany motyw w powieści;
- Przesyt romantyzmu. 




Druga część sagi Przeczucia zachęciła mnie do przeczytania poprzedniej, a nawet i kolejnej części, która pewnie za jakiś czas ukaże się na półkach. A skoro Intuicja przypadła do gustu mnie w połączeniu, którego nie lubię i nie czytam, to jestem pewna, że fani fantastyki i romansów się nie zawiodą. W szczególności wielbiciele serii, bo druga część jest naprawdę dobra.




Trudno przeżyć zdradę. Ale trzeba się z tym uporać, bo poddawanie się uczuciom może wiele kosztować. Musisz umieć patrzeć na różne sprawy obiektywnie, inaczej ryzykujesz, że podejmiesz niewłaściwe decyzje.”

Posmakowałem jej. Jest ogniem i niebem, tak stara jak Ziemia i tak świeża jak archetyp. Jest jak najjaśniejsze światło i najciemniejsza noc. Jej krew zdradza jej sekrety, pragnienia.”


Amy A. Bartol, Intuicja, Recenzja, Marzenie Literackie

Amy A. Bartol, Intuicja, Recenzja, Marzenie Literackie



Egzemplarz recenzencki otrzymałam od:



Ogólna liczba stron: 528
Gatunek literacki: fantastyka/romans
Tytuł oryginału: Intuition
Wydawnictwo: Wydawnictwo Akurat
Cena okładkowa: 39,90
Data wydania: 03.2017
Ocena książki: 7,1/10,0




Copyright © 2016 Marzenie Literackie , Blogger