Andrew O'Hagan - Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe | Nietypowy obserwator i ikona lat 60-tych. Kto mógłby lepiej znać samą Marilyn Monroe jak nie jej uroczy pies?

Andrew O'Hagan, Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe, Recenzja, Marzenie Literackie

Każda potwora znajdzie swojego amatora, podobnie jak każda persona znajdzie sobie odpowiedniego psa z taką samą osobowością co właściciel. Pies i człowiek. Czy istnieje bardziej szczera i prawdziwa relacja? 


Błyskotliwy portret gwiazdy wszech czasów, Hollywoodu i Ameryki epoki Kennedy'ego oglądanych z perspektywy niezwykłego obserwatora!”




Maf to maltańczyk ze skłonnością do filozofowania, który nosi obrożę po słynnym psie Virginii Woolf. Podarowany Marilyn Monroe przez Franka Sinatrę, towarzyszy w ostatnich latach życia swej coraz bardziej sfrustrowanej pani. Uczestniczy w jej seansach terapeutycznych, w przyjęciach dla filmowców i literatów, w lekcjach gry aktorskiej i wspólnie z nią czyta Listy Freuda…
Zaskakująca powieść, pełna znanych postaci i ich… psów, jest tyleż pomysłową biografią Marilyn, co pełną ciekawych spostrzeżeń panoramą artystycznego i intelektualnego życia Ameryki początku lat 60-tych: kraju, w którym nikt nie jest tym, za kogo się podaje. 




Czuję się niewygodnie z faktem, że po uprzednim i samodzielnym upolowaniu książki w sklepie, do której podchodziłam z ogromną ciekawością i jeszcze większą dozą entuzjazmu, przychodzi czas gdzie nieoczekiwanie muszę ją skrytykować. Zachęcający opis na obwolucie książki, okładka również niczego sobie - i chociaż zdobi ją jedynie długa nazwa dzieła, to mimo wszystko przykuwa ona wzrok dzięki uroczej mordce tytułowego psa Mafa i wyeksponowanych, głównych atutów niezapomnianej kobiety, Marilyn Monroe. Mix idealny, więc co poszło nie tak? No problem w tym, że bardzo sporo. 
Po pierwsze, tekst skłaniający czytelnika do kupna głosi, że jest to „...pomysłowa biografia Marilyn Monroe”. Nie ukrywam, że w dużej mierze właśnie to magiczne (teraz okazuje się przykrym chwytem marketingowym) hasło sprawiło, iż dzisiaj książka stoi na mej półce. Dzieło czarowało do pewnego momentu: dopóki autor nie zaczął wyjątkowo szczegółowo wywlekać mało interesującego, mało znaczącego pokrewieństwa Mafa i jego... szlachetnych przodków, czyli krótko mówiąc przedstawia nam arystokratyczną śmietankę towarzystwa. Brzmi infantylnie? Oprócz tego Maf, jako że jest wyjątkowo inteligentnym i marzycielskim psem z dumą opowiada o krewnych pomagających znanym, prawdziwym postaciom z przeszłości w ważnych dla świata aspektach historycznych. Nawet nie wiem kiedy radość z czytania przeistoczyła się w walkę o przetrwanie w gąszczu nadmiernego słowotoku, wiem jedynie, że bardzo wcześnie. Pierwsze dwa rozdziały dawały nadzieję na coś niesamowitego, lecz później autor postanowił ją odebrać. 
Po skończonej powieści nadeszła burząca gorycz i uczucie oszukania. Nie dość, że książkę mimo swojej mizernej objętości czytało się naprawdę długo i wybitnie ciężko to nie znalazłam w niej tego, na co się przecież nastawiałam - czegoś więcej o Marilyn. Tutaj pewnie większość rozczaruje. Fani aktorki nie wyniosą z książki niczego nowego, a i zaryzykowałabym nawet stwierdzeniem, że Ci drudzy również nie. Sama nie wychwyciłam nigdzie niczego istotnego. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Jaki jest zatem sens nazywania książki biografią, skoro nawet o nią nie zahacza? 
Po drugie, tak jak wspomniałam mimo nikłej objętości książkę czytało się niemiłosiernie źle, ciężko i wolno. W dodatku sposób, w jaki autor przedstawił historię - czyli wygórowane słownictwo - kwalifikuje ją do miana książki niezrozumiałej i tak zwanej książki o niczym. Czytelnik czyta, czyta, ale nie wie dokładnie co i po co. Odnoszę wrażenie, że gdyby uciąć drugą połowę tytułu, co dałoby same Rozważania psa Mafa to dzieło kupiłoby jeszcze mniej osób niż teraz. 
Prawdziwe postaci. To chyba największy plus jaki mogę dać za całokształt. W końcu lepiej wczujemy się w historię, gdzie pławimy się dostojnym towarzystwem samego Franka Sinatry niż Jana Kowalskiego. Barwny wachlarz prawdziwych osobowości to coś co mnie intrygowało. Jako ciekawostkę mogę dodać, że Marilyn naprawdę miała kiedyś psa imieniem Maf. Niedawno wyczytałam o tym w internecie.

Marilyn Monroe i pies Maf


Marilyn Monroe i pies Maf


Maf kocha filozofować, dyskutować z innymi psami o poglądach i literaturze. Nie da się tego ukryć, kiedy przez trzy czwarte opowieści nieustannie z tym obcujemy. W trakcie lektury mocno zastanawiałam się nad tym, jaki cel miał w tym O'Hagan. Być może chciał napisać coś kreatywnego i z humorem. I pewnie zamysł byłby spełniony, gdyby autor wypośrodkował to ze smakiem. 





Dla tych, co chcieliby poznać zupełnie inny punkt narracji i przedstawienia historii niż w dotychczasowych książkach.





+ Pomysł na przedstawienie powieści;
+ Mała objętość;
+ Znane postaci w książkach.

- Wykonanie historii;
- Mnóstwo nieistotnych informacji i odwrotnie;
- Mało informacji o bohaterce w książce o bohaterce;
- Bardzo monotonna fabuła.





Nie zmienia to faktu, że bardzo mocno rozczarowałam swojego kapryśnego degustatora literackiego. Tyle nadziei, ile żywiłam do książki, to chyba jeszcze nigdy do żadnej innej nie czułam. Imię i nazwisko Marilyn Monroe pojawia się tylko i wyłącznie w celach marketingowych, w rzeczywistości ani trochę nie zawierając w sobie informacji z obietnic. 





Przyjaźń. Wymaga zawieszenia instynktu, który przede wszystkim każe nam dbać o własne dobro”

„Pewnie sami to zauważyliście: ludzie przemawiają do psów tak, jakby byli ludźmi, wypowiadają słowa, które sami chcieliby od nich usłyszeć”



Andrew O'Hagan, Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe, Recenzja, Marzenie Literackie


Andrew O'Hagan, Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe, Recenzja, Marzenie Literackie



Ogólna liczba stron: 288
Gatunek literacki: powieść obyczajowa/literatura faktu
Tytuł oryginału: The Life and Opinions of Maf The Dog and of his friend Marilyn Monroe
Wydawnictwo: Świat Książki 
Cena okładkowa: 32,90
Data wydania: 23.02.2011
Ocena książki: 3,5/10,0




Copyright © 2016 Marzenie Literackie , Blogger