Robyn Schneider - Początek wszystkiego [PRZEDPREMIEROWO] | Coś się właśnie kończy, aby zrobić miejsce zupełnie nowej historii. Co tym razem przyniesie los? To będzie początek wszystkiego....

robyn schneider, początek wszystkiego, marzenie literackie

Ocena książki: 7,9/10,0
Ogólna liczba stron: 320 
Rodzaj literacki: literatura młodzieżowa/romans 
Tytuł oryginału: The Beginning Of Everything 
Wydawnictwo: Moondrive 


„Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... Na początku wszystkiego.”


Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, by wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.

Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.  




To niesamowite, jakie życie potrafi być wywrotne. Jednego dnia jesteś panem swojego przeznaczenia, drugiego zaledwie cieniem samego siebie. Siła niestabilności egzystencji nigdy nie przestanie zadziwiać mocą okrutności. Ezra Faulkner doskonale zdążył przekonać się o tym na własnej skórze. Nigdy nie przypuszczałby, że stanie się niewolnikiem nieszczęścia. 

Domówka u kolegi - to tutaj wkrótce miało dojść do punktu zwrotnego w życiu Ezry. Dobra zabawa, tańce i relaks. Kto spodziewałby się, że wisząca w powietrzu tragedia zbierze żniwo akurat tutaj w miejscu, w którym woń spożywanego alkoholu miesza się z zapachem zbliżającego się dramatu? 


Impulsywność i jazda samochodem to mieszanka wybuchowa. 


Ezra bawi się przednio. Relaksuje się przy przy żartach kolegów, oddaje się chwili. Dobry humor towarzyszy mu aż do chwili, kiedy przyłapuje swoją dziewczynę na zdradzie z dużo starszym od siebie chłopakiem. Dla Ezry to cios prosto w serce. Reakcja na ten niespodziewany widok jest błyskawiczna - Faulkner wypada z imprezy niczym burza, przekręca kluczyki w stacyjce i już po chwili pędzi wieczornymi uliczkami prosto do domu. Nie zajeżdża jednak daleko. Z całej siły uderza w niego pojazd z naprzeciwka. Ezra ma wypadek, w którym traci przytomność. 

Całe szczęście udaje mu się wyjść z niego cało. No, prawie cało. 

Lekarz stawia Faulknerowi diagnozę. Chłopak ma zmiażdżoną rzepkę, przez co musi przejść poważną operację jej rekonstrukcji, a co za tym idzie, raz na zawsze musi pożegnać się ze sportem, który tak uwielbia. Ezra jest załamany. Już nigdy nie będzie mógł napawać się wspaniałym uczuciem realizowanej pasji. Przez dłuższy czas leży w szpitalu. Żaden z jego przyjaciół nie zdecydował się go nawet odwiedzić. Kartka z życzeniami powrotu do zdrowia miała zastąpić mu bolesną absencję. Ezra czuje się samotny. 

Uczucie to pogłębia się z dniem powrotu do szkoły. Ezra ma wrażenie, że wszyscy bacznie przyglądają się jego kalectwu. Na przerwach siedzi sam. Nikogo też nie prosi o pomoc. Szybko przekonuje się, że nie musi prosić, bo wkrótce pojawia się sama, a na imię jej Cassidy. 

Nowa znajoma, która przeniosła z innej szkoły wydaje się być nieco ekscentryczna. Chodzi w za dużych, męskich ubraniach, unika rozmów na swój temat i wydaje się mieć swój własny świat. Jest bardzo inteligentna i nie traktuje Ezry litościwie. Właściwie to obchodzi się z nim tak, jakby wcale nie przeżył tragedii. Ciężko mu to przyznać, ale dziewczyna szybko zaczyna go pociągać. 

Ezra i Cassidy zaczynają się spotykać. Wspólnie z dawnymi przyjaciółmi chłopaka tworzą zgraną paczkę. Wygląda na to, że wszystko zaczyna z powrotem układać się tak, jak być powinno, ale czy na pewno? 

Pewnego dnia Cassidy zwyczajnie znika. Ezra nie ma pojęcia co się z nią stało. Kiedy wreszcie udaje mu się ją odnaleźć, nie może uwierzyć własnym uszom...
Kim tak naprawdę jest Cassidy? Jakie tajemnice kryje w sobie dziewczyna? 
Jak skończy się ta historia? Czy los wreszcie odpłaci mu się dobrem za cierpienie? 
Ezra dowie, że niekoniecznie... 


Debiutancka książka Robyn Schneider, amerykańskiej pisarki i vlogerki.

marzenie literackie, robyn schneider, początek wszystkiego

Dzisiaj trochę o tym, czego spodziewałam się po książce, której autorki nie znałam, a zasugerowałam się jedynie opisem na obwolucie. Czego spodziewałam się po samej fabule dzieła, a co dostałam w zamian i o wrażeniach, które towarzyszyły mi na końcu historii. Jesteście gotowi? W takim razie zapraszam na dalszą część lektury.  

Kiedy dostałam propozycję recenzji Początku wszystkiego od wydawnictwa, na pierwszy rzut oka pomyślałam sobie jaka piękna i magiczna okłada książki. Patrząc na nią wprost nie sposób zaprzeczyć (ale o walorach okładki niedługo w cyklu Degustacja okładkowa, więc pozwolę sobie napisać dość ogólnikowo). Na żywo okładka wygląda jeszcze piękniej niż na dodanych zdjęciach. A teraz śmiało możecie jej się przyglądać do woli. 

Kolejna myśl, która narodziła się w mojej głowie to fakt, że mam do czynienia z młodzieżówką, w dodatku ze sporą dozą otoczki romansu - a jak wiemy - istnieje cienka granica między dobrą słodyczą a przesłodzeniem, doprowadzającym do mdłości. Nie czytam takich książek - krzyczał mój umysł, ale mimo wszystko chciałam sprawdzić z czym bądź co bądź mogę mieć do czynienia. Zrobiłam to. Opis od wydawnictwa utwierdził moje podejrzenia, ale już próbka pierwszych, kilku rozdziałów ostentacyjnie rozwiała je w każdą możliwą stronę. Po prostu - początek tak mnie zaciekawił, że summa summarum już sama nie wiedziałam czego się spodziewać i po wstępnych oględzinach książka wyszła na zero - zupełnie nie wiedziałam dokąd poprowadzi. To przekonało: impuls. Świadomość nieświadomości. Niedługo potem książkę trzymałam już w ręce. 

Przede wszystkim Robyn Schneider ma niesamowicie lekkie pióro, a indywidualizm stylu jaki prezentuje w dziele zasługuje na uznanie. Początek wszystkiego co rusz zdobią inspirujące i głębokie cytaty. Podobał mi się sposób (techniczny) w jaki pisarka wykreowała świat. Dzięki niemu 320 stron przeleciało w mgnieniu oka. 

Bohaterowie. O nich również warto wspomnieć, chociażby ze względu na "luźne" i typowo młodzieżowe dialogi, z wielką nutą sarkazmu i inteligencji. Każdy z nich wyróżniał się czymś innym. Cassidy uwielbia używać skomplikowanych słów i wyjaśniać innym co oznaczają (zupełnie tak jak ja), Ezra zazwyczaj jest w centrum śmiesznych uwag i Toby - król ciętej riposty, mający zawsze coś do powiedzenia. 
Lubię czytać sarkastyczne uwagi bohaterów literackich, mam wtedy wrażenie, że książka jest bliżej mego serca. 

Finał. To coś co w zupełności mnie zaskoczyło, to coś co sprawiło, że nie mogłam wyjść z podziwu. Z podziwu dla samej autorki która ze schematycznego szablonu historii młodzieżowych wykreowała coś swojego i po części nietuzinkowego. Spodziewałam się nieco ckliwego i powierzchownego romansu, a tymczasem proszę bardzo. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Dostałam coś naprawdę życiowego, głębokiego i z przekazem dla odbiorcy. Książka na długo zostaje w pamięci czytelnika, a emocje jakie towarzyszą na finiszu są nie do opisania. W moim przypadku było to zdziwienie, podziw i satysfakcja. 
Takie niespodzianki to ja lubię! 


Z chęcią podzieliłabym się z Wami zakończeniem, bo aż korci mnie żeby o tym napisać, ale zepsułabym wtedy całokształt. 

marzenie literackie, robyn schneider, początek wszystkiego

Macie w planach Początek wszystkiego?



Cytaty z książek: 
Przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli. (...) Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć.

Czasem myślę sobie, że na każdego czai się jego osobista tragedia. Że ktoś, kto właśnie kupuje mleko w piżamie albo dłubie w nosie na światłach, może być sekundę od katastrofy. Że każde życie, nieważne, jak zwyczajne, ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe - chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie.


Premiera: 14.06.2017 


Za możliwość przeczytania książki jeszcze raz bardzo dziękuję:



Udostępnij ten post

Marzenie Literackie © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka