'Prywatnie jestem nastolatką, która kocha książki i filmy. Jestem romantyczna i wszystko to, co chciałabym kiedyś przeżyć, przeżywam z bohaterkami w książkach.' - wywiad z Alicją Górską, autorką książki "365 dni. Zobaczymy się znów" i bloga "Polecam GoodBook"

marzenie literackie, alicja górska, 365 dni. zobaczymy się znów, polecam goodbook

Na co dzień jest blogerką. Uwielbia pisać i czytać, co zresztą umiejętnie łączy w prowadzeniu bloga literackiego Polecam GoodBook, którego obserwuje już około 450 osób. Recenzuje, ale też i pisze książki. Od ostatniego czasu zadebiutowała książką: 365 dni. Zobaczymy się znów. I choć wydała ją mając zaledwie 16 lat, dziś zastanawia się nad kolejnymi powieściami. Poznajcie Alicję. A jak sama opisałaby siebie?
 

Jestem obecnie w trzeciej klasie liceum. Tak zwany human. Zaczęłam pisać w roku 2012, kiedy fanfictions o one direction stały się bardzo popularne. To z nimi zaczęłam przygodę. Mam za sobą wiele opowiadań, skończonych i nieskonczonych. Nie żałuję, że zaczęłam pisać, ale nie wiążę z tym przyszłości. Może kiedyś pomyślę nad własnym wydawnictwem.


Alicja zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań, dlatego też w dzisiejszym poście będziecie mieli okazję poznać jej twórczość.



1. Skąd wziął się pomysł na książkę?

Pomysł wziął się od pewnej piosenki. Prawie każdy ją zna. "See You Again" było podstawą w fabule całej powieści. Chciałam, aby książka łączyła ze sobą miłość, cierpienie oraz ukazała siłę kobiety, która pozostaje sama. 


2. Skąd czerpiesz inspirację do pisania powieści? 

Najczęściej inspirują mnie idole. Mogę wliczyć także muzykę, filmy i książki oraz ludzi. Korzystam z wielu źródeł, aby nie pozwolić wenie odejść na długo. Obecnie do pisania nowej książki, inspirują mnie piękne, liryczne teksty piosenek Taylor Swift, choć jej fanką nigdy nie byłam. Jednak muszę przyznać, że jej piosenki mają przekaz i pomagają mi stworzyć świat bohaterów. Na dodatek nowy album Harry'ego Stylesa...


3. Jesteś młodą debiutantką, czy nie bałaś się zatem, że nie poradzisz sobie z 
wydaniem książki?

Akurat, jeśli chodzi o wydanie to nie był to trudny proces. Wiedziałam, że nie mogę się spodziewać wielkiego odbioru, chociaż liczyłam na to, że wydawnictwo będzie promowało moją książkę. Niestety, nie tak to wygląda i trochę się na tym zawiodłam. Tak naprawdę wiele osób przeczytało ją, tylko dzięki moim staraniom, aby ją "wypromować". Korzystałam z Twittera, z Instagrama, czy blogspota i facebook'a. Tyle ile się udało przyciągnąć osób, to i tak sukces i jestem dumna. Pewnie wiele rzeczy zmieniłabym teraz w książce, ale czytelnicy przeważnie zdają sobie sprawę, że miałam zaledwie szesnaście lat, gdy napisałam "365 dni...".


4. Czy masz jakieś stałe rytuały bądź nawyki podczas pisania?

Rytuały? Bardzo ciekawe pytanie. Na pewno nie lubię pisać muzyki. Przeszkadza mi cisza. Ale z drugiej strony nie mogłabym pisać, gdyby ktoś towarzyszył mi w pokoju i rozmawiał. Lubię też mieć dobrą herbatę pod ręką oraz MAM DZIWNE UZALEŻNIENIE. Często szukam zdjęć do danych scen, rozdziałów. Odzwierciedlają bohaterów, pomieszczenia, samochody itd. To powinnam dać do inspiracji, ponieważ szukanie zdjęć na "We heart it", również mnie motywuje.



5. Jakie są Twoje plany pisarskie na najbliższy czas? Doczekamy się kontynuacji z Lullaby?

W zasadzie cały czas coś piszę, tworzę, dodaję na Wattpada. Staram się, aby moi czytelnicy mieli co czytać. Gdy opublikowałam FEAR, wiedziałam, że będzie zainteresowanie tą historią i nie myliłam się. Dlatego teraz skupiam się na przerabianiu FEAR na książkę. Na dodatek tworzę nową powieść – "Przerwany Wiersz". Nie publikuję, ale chciałabym wydać i będę się starać, aby to zrobić. Co do kontynuacji "365 dni. Zobaczymy się znów" – na tę chwilę muszę powiedzieć "nie". Nic takiego nie planuję, bo nie mam żadnego pomysłu.


6. Wolisz pisać książki czy recenzje?

Wolę pisać książki niż recenzje. Prosta sprawa – tworzę swój własny świat. Mogę się do niego przenieść i kontrolować każdy ruch. Fajna rzecz. Zmieniać wszystko jak w Simsach. Natomiast recenzje to moje dodatkowe zajęcie. Chcę, aby czytelnicy bloga poznali moją opinię na temat książek, które przeczytałam.


7. Opowiesz nam pokrótce jak wygląda proces wydawniczy?

Na początku dostałam wstępną umowę, później już tę główną, zaakceptowaną przez moich rodziców. Najpierw nastąpiła korekta książki, ja wprowadziłam również odpowiednie zmiany. Dopiero potem zajęto się okładką, którą opisałam. Nie do końca tak własnie ją widziałam, ale nie jest zła. Kilka miesięcy później dostałam pierwszy egzemplarz, jeszcze nie taki do wydania, a jedynie dla mnie. Trwało to od lutego do listopada, aż w końcu "365 dni. Zobaczymy się znów" zostało oficjalnie wydane.


8. Co sprawia Ci największą trudność w pisaniu?

Brak energii. To jest trudne, gdy ma się wenę, wizję, a nie ma chęci do siedzenia przed komputerem i klikania w klawiaturę. Nie lubię też tego, gdy wstawiam rozdziały na Wattpad i odzew jest bardzo mały lub taki "kiedy next?". Wtedy tracę chęci. Jednak znajduję środki, które powracają moją motywację.


9. Kim jesteś prywatnie? W jakiej muzyce się lubujesz, (oprócz pisania i czytania) co jest Twoim hobby?

Prywatnie jestem nastolatką, która kocha książki i filmy. Jestem romantyczna i wszystko to, co chciałabym kiedyś przeżyć, przeżywam z bohaterkami w książkach. Nie mam generalnie jednego gatunku muzyki, ale idę w stronę popu, choć często przy pisaniu pomaga mi muzyka klasyczna. Jestem zakochana w Louisie Tomlinsonie, ale moje serce rwie się teraz do płyty Harry'ego Stylesa. Nie uprawiam żadnego sportu, lecz jestem ogromną fanką siatkówki i gdybym mogła, to chętnie bym grała. Kibicuję reprezentacji, ale w czasie sezonu moje serce jest zółto-czarne ;) (kibice zrozumieją).


10. I ostatnie pytanie: czym kierujesz się w życiu?

Nie lubię kłamstwa, więc staram się być szczera. Poza tym uważam, że ludzie powinni dbać o własne szczęście i spełniać marzenia, ale też nie ignorować potrzeb innych osób. Poza tym życie mamy jedno. Bierzmy z niego jak najwięcej. Wczoraj już minęło, dzisiaj jest nasze, a jutro nie wiadomo czy nadejdzie.
Pozdrawiam i dziękuję za wywiad!


Ja także dziękuję za wywiad! A tutaj macie okazję zapoznać się z twórczością Alicji: 



Książka:




Lullaby jest szczęśliwa z Evanem - wydaje jej się, że ma w życiu wszystko, czego szukała. Gdy jednak poznaje swojego nowego wykładowcę, jest nim oczarowana. Louis wydaje się zupełnie inny niż jej narzeczony…

Lully i Lou od razu znajdują wspólny język i mnóstwo tematów do rozmów. Zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i zakochują się w sobie. Ale kiedy okazuje się, że ani Louis, ani Evan, nie są tymi, za których uchodzą, całe życie Lullaby wywraca się do góry nogami.










Pozdrawiam Alicję i życzę jej dalszych sukcesów! 


Udostępnij ten post

Marzenie Literackie © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka