Chuck Palahniuk - Podziemny Krąg | Podziemny klub walki jako makiaweliczne show, które nigdy nie śpi...

chuck palahniuk, fight club, podziemny krąg

Ocena książki: 5,8/10,0
Ogólna liczba stron: 256
Rodzaj literacki: literatura współczesna 
Tytuł oryginału: Fight Club
Wydawnictwo: Niebieska Studnia 


Na podstawie tej powieści powstał głośny film Podziemny Krąg”


- Pierwsza zasada klubu walki to nie rozmawiać o klubie walki - wykrzykuje Tyler. 
- Druga zasada klubu walki - krzyczy Tyler - to nie rozmawiać o klubie walki. [...]
Tyler stoi pod jedną lampą w popółnocnych ciemnościach w pełnej mężczyzn piwnicy i wylicza pozostałe reguły: dwóch mężczyzn, jedna walka, jedna walka na raz, boso i bez koszul, walka trwa do skutku. 
- I siódma zasada - krzyczy Tyler - jeżeli to jest twoja pierwsza noc w klubie, to musisz walczyć. 
Klub walki to nie futbol w telewizji. Nie oglądasz bandy nieznanych facetów, rzucających się na siebie gdzieś na końcu świata, na żywo przez satelitę z dwuminutowym opóźnieniem, z reklamami wciskającymi ci co dziesięć minut piwo i z przerwą na identyfikację stacji. Jak się raz było w klubie walki, to oglądanie futbolu w telewizji jest jak oglądanie pornografii zamiast kochania się ze wspaniałą dziewczyną. 

Podziemnym Kręgu nie ma miejsca na strach ani na słabości. Tutaj nauczysz się zamieniać słabość w działanie, poczujesz, że go kontrolujesz, wreszcie uzmysłowisz sobie, że jesteś panem swojego życia, wyżyjesz się. Przekonasz się, że władasz tym, co zostało Ci dane. Prawdopodobnie będzie to najbardziej znaczący wybór jakiego udało Ci się dokonać. Nadszedł ten moment. 
Ale nie o tym w dużej mierze jest ta książka. 

Zastanów się, jak być się poczuł gdyby wkrótce życie pokazało Ci, że jesteś prowodyrem własnego nieszczęścia? Gdyby okazało się, że samoczynnie zrujnowałeś do tej pory to, co przez tak długi okres udało się Ci stworzyć, choć początkowo świadomość tego jest dla Ciebie obca? Znajoma sytuacja? Zapewne nie od początku. Dla niego także nie była. 

Dotychczas żył raczej normalnie. Nie mógł narzekać na urodzenie pod złą gwiazdką, pracował w korporacji, lubił swój bogato urządzony dom. Wiele osób mogło mu pozazdrościć. W dzisiejszych czasach to raczej ewenement. Ile osób nie chciałoby być na jego miejscu? 
Miał natomiast dziwne hobby. Lubił chodzić na spotkania dla ludzi śmiertelnie chorych. A było ich sporo. Codziennie jakieś inne. Mówią, że każdy ma swoje zboczenie, od którego jest w pewnym stopniu uzależniony. On nie odbiegał od wyjątku. Te spotkania przynosiły ukojenie. Paradoksalnie dzięki nim czuł, że żyje i... cieszył się? Nie. Po prostu to go kręciło. 

Kto by pomyślał, że za niedługo sam padnie ofiarą czegoś zupełnie innego. 

Podziemny Krąg jest miejscem dla wyrzutków społecznych, których los zdążył znokautować nieprzyjemnym podarkiem od życia. Trochę dziwne, że do podziemnego kręgu również postanawia przychodzić, mimo iż nigdy tak naprawdę nie dostał powodu, żeby się tam znaleźć. 
I tak to już zaczyna działać. W dzień terapie dla umierających, w nocy kręgi walki. Wkrótce rutyna chwyta w swe sidła. 

Ale pewnego dnia coś się zmienia. Spotkania nie przynoszą mu ukojenia tak jak kiedyś, podziemny krąg także, a jego przyjaciel, Tyler Durden - założyciel klubu - zwyczajnie gdzieś znika. Co się mogło z nim stać? 
Gonitwa myśli. Wcale nie zapowiada się na to, że Tyler tak szybko pojawi się z powrotem. Wszyscy chcą Tylera, ale on po prostu rozpłynął się w powietrzu. Ile to jeszcze potrwa? 

Jest w zasięgu szokującej prawdy... 


Powieść kontrowersyjnego i jednego z najbardziej popularnych pisarzy amerykańskich, Chucka Palahniuka,  którego bestsellery sprzedają się w błyskawicznym tempie na całym świecie. 

podziemny krąg, fight club, chuck palahniuk

Długo zastanawiałam się nad tym, jak będę w stanie zabrać się za recenzję książki, której opowiedzieć w kilku słowach się nie da, a już tym bardziej napisać o niej w sposób ciekawy nie zdradzając jednocześnie całkowitego sensu i złożoności fabuły - która nie oszukujmy się - jest dość nietypowa i niespotykana. Cel niemożliwy. Albo jedno, albo drugie. Wniosek zatem jest jeden: żeby pojąć w zupełności to, co autor serwuje w lekturze po prostu trzeba ją przeczytać. Żadna recenzja nie będzie w stanie oddać tego, co napisał Palahniuk. Naprawdę żadna. Podziemny Krąg należy do tego typu książek, gdzie wszelkie próby opowiedzenia jej nawet w krótkim ogóle sprawia, że traci ona swoją indywidualną puentę. Dla niektórych to dobrze, dla innych nie. Ja po przeczytanej lekturze mam do niej raczej ambiwalentny stosunek. 

Zacznę od tego, że po latach znów nadarzyła się okazja do tego, aby powrócić do specyficznego, brzydkiego (w kontekście obnażania mankamentów codzienności), ale zarazem i oryginalnego (bo to można z czystym sumieniem przyznać) języka, przewijającego się przez wszystkie dzieła w całym dorobku pisarza. Problem w tym, że po raz kolejny zdążyłam utwierdzić się w przekonaniu, że mój stosunek do stylu, jaki wyznaczył sobie Palahniuk został i pozostanie niezmienny. Nie robi on na mnie wrażenia, nigdy nie zrobił i nigdy nie będzie robił. No cóż. 

To jest też tak, że albo się go kocha albo nienawidzi. 

Ja z twórczością autora pierwszy raz miałam styczność przy Udław się. Stare dzieje, ale jakiś tam niesmak pozostał. Pokusiłam się o drugie podejście. Niestety zdania nie zmieniłam. 
Styl Palahniuka jest pozbawiony wszelkich opisów, przez co dla większości może on okazać się pozytywny i z pewnością stanowi to pewnego rodzaju plus, w końcu ciekawie czyta się książkę, która nie ma zanudzających opisów natury w mieszance sporej dozy zbędnych informacji, przelatujących w huraganie stronicowym. Wszystko pięknie, ładnie, ale nie cały czas. Obnażony ze środków poetyckich, ubogi objętościowo, zbyt prosty. To sprawia, że nie sposób wczuć się w to, co aktualnie się dzieje, bo autor pozbawił dzieła jakiegokolwiek klimatu. Ot, co jest sobie jakaś tam historia, a czytelnik jest jej świadkiem, chociaż niekoniecznie będzie tam obecny. Trzeba jednak przyznać, że Palahniuk bardzo prosto i dobitnie potrafi przekazać swoje myśli nawet w bardzo krótkich cytatach. 

Wyprzedzając pytania czy oglądałam film, odpowiem krótko, że nie. Czy mam zamiar? Być może. Uwielbiam piosenkę Pixies - Where is my mind?, ścieżkę dźwiękową z filmu. Jest świetna. 
Doszły mnie jednak słuchy, że film jest znacznie lepszy od książki, co jest wyjątkową rzadkością. Podobno sam autor przyznał, że film podobał mu się bardziej niż swoje dzieło. Taka ciekawostka na dzisiaj. 

Tłumaczenie tytułu książki pobiło mnie na łopatki. Fight Club = Podziemny Krąg. No w porządku, nie wnikam. 

Całość dzieła jest napisana w formie osobistej retrospekcji. Główny bohater - narrator pierwszoosobowy - tak jakby „układa” rozstrzelone w czasie wspomnienia, pozwalając odbiorcy poznać swoje wnętrze, ale uwaga! Nie poznajemy dokładnie jego imienia (aż do czasu...). Żeby połapać się w książce trzeba być nieustannie skupionym na tekście,  w przeciwnym razie w mgnieniu oka gubi się wątek. Autor z taką łatwością manipuluje czasami, iż w niektórych momentach można się zwyczajnie zdezorientować. Taka alternatywa ma swój atut, pokazuje wysokie umiejętności pisarza, choć w praktyce może co niektórych przytłaczać. 

Bohaterowie. Tutaj trzeba dać Palahniukowi zasłużonego plusa. Jeśli ktoś jest fanem sarkastycznych, chamskich i inteligentnych osobowości książkowych, to proszę bardzo, właśnie nadszedł czas na przyjaźń.


Podczas czytania lektury trochę się męczyłam, a trochę bawiłam. Pierwsza połowa niewyobrażalnie nudziła, za to druga już zdecydowanie poganiała ciekawość do końca. Jak bym ustosunkowała się do całości? Koniec lekko zszokował, ale historia nie porwała. Książka jak dla mnie przeciętna. Gdyby nie samo zakończenie i osobowość bohaterów podejrzewam, że dzieło ani trochę by do mnie nie przemówiło. 

podziemny krąg, fight club, chuck palahniuk

Czytaliście Podziemny Krąg?  

Cytaty z książki:
Jest wiele rzeczy, których nie chcemy wiedzieć o ludziach, których kochamy.”

Kupujesz kanapę, potem przez parę lat jesteś zadowolony, że cokolwiek będzie się działo złego, masz przynajmniej rozwiązaną sprawę kanapy. Potem idealne łóżko. Zasłony. Dywan. A potem jesteś uwięziony w swoim uroczym gniazdku i stajesz się własnością rzeczy, które kiedyś były twoją własnością.” 


Udostępnij ten post

Marzenie Literackie © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka