10:07

Anne B. Ragde - Zawsze jest przebaczenie | Samotność, odosobnienie, nieustająca pustka. Bo na wieczne odpuszczenie winy trzeba zasłużyć...

Anne B. Ragde, Zawsze jest przebaczenie, Recenzja, Marzenie Literackie

Ostatnia część bestsellerowej sagi rodziny Neshov, autorki Anne B. Ragde nagrodzonej prestiżową nagrodą Booksellers' Prize. 


Zawsze jest przebaczenie” jest czwartą książką serii, której wcześniejsze tomy to: „Ziemia kłamstw”, „Raki pustelniki” i „Na pastwiska zielone”. W tej uczcie czytelniczej Anne B. Ragde w końcu powraca do Neshov.”





Powrót po latach, czwarty tom sagi o rodzinie Neshov Zawsze jest przebaczenie w zaskakujący sposób zaprasza nas do śledzenia losów bohaterów poprzednich tomów: Ziemi kłamstw, Raków pustelników i Na pastwiska zielone. 
Minęły trzy lata od kiedy Torunn opuściła Neshov, by szukać schronienia u Christera w lesie poza Oslo. Erlend i Krumme zostali zabieganymi ojcami z nowymi, znakomitymi widokami na przyszłość w Kopenhadze. Jednak znając życie – nie ma nic za darmo. Margido pojednał się ze swoim Bogiem, ale musi jednocześnie ponieść konsekwencje tego, że nowe czasy nastały także w branży pogrzebowej. Torunn skończyła czterdzieści lat i zaczęła dostrzegać, że nie ma dla niej przyszłości u notorycznie niewiernego kierowcy psich zaprzęgów. Ale jak potoczy się jej dalsze życie? Czy może liczyć na przebaczenie za zdradę rodziny Neshov?
Zawsze jest przebaczenie jest czwartą książką w serii, której wcześniejsze tomy to: „Ziemia kłamstw”, „Raki pustelniki” i „Na pastwiska zielone”. W tej uczcie czytelniczej Anne B. Ragde w końcu powraca do Neshov.




Ostatnia część sagi rodziny Neshov to moim zdaniem tom najbardziej wyczekiwany przez wszystkich miłośników tej nietypowej, ale jednocześnie też najbardziej nam znanej w swej zwykłości sagi, która zdobyła serca tysięcy realistów ceniących sobie prostotę codzienności. Zawsze jest przebaczenie, to część, której nie mogłam się doczekać, jednocześnie odwlekając jak najdłużej jej przeczytanie. Powód? Bardzo prosty i banalny. Chciałam znać koniec, ale z drugiej strony nie chciałam kończyć mojej przygody z bohaterami i całą historią. Znów otarłam się o sytuację patową. Kończąc ostatnią stronę poczułam smutek, zamiast satysfakcji. To zawsze oznacza jedno - jeśli towarzyszy Ci smutek podczas końcówki książki znaczy to tyle, że była bardzo dobra. Nie sposób się z tym nie zgodzić. 
Przez chwilę odniosę się do całej sagi. 
Zacznę od tego, że radziłabym czytać serię Neshov po kolei od pierwszej części, aż do ostatniej, bo żeby wczuć się w klimat całej opowieści trzeba ją najpierw zrozumieć, a nic innego nie pozwoli bardziej zrozumieć serii jak czytanie od początku wydarzeń idących chronologicznie, ponieważ tutaj za podstawę akcję uważa się problemy bohaterów. Nic innego. 
Gdyby spróbować przeczytać którąkolwiek część z osobna, bez całokształtu sagi to nie ukrywam, że wtedy książka mogłaby się wydać nudna i przeciętna, a w dodatku czytelnik zastanawiałby się co autorka miała na myśli pisząc coś takiego. Sama początkowo zmagałam się z czymś podobnym, ale zrozumiałam. To trochę tak jak z burzą mózgów - jeden pomysł może wydać się nieatrakcyjny, ale już poparcie tego samego głosu przez większość nabiera interesującego wydźwięku. 
Jeżeli miałabym porównać Zawsze jest przebaczenie na tle innych części to śmiało mogę napisać, że dzieje się tutaj najmniej z jednego, prostego powodu - w finalnym tomie Ragde skupia się na zamknięciu wszystkich, dotychczasowych wątków, jakie pojawiły się w całej sadze. To część pozwalająca uporządkować w głowie mieszaninę niepewności i wywrotności fabuły, pozwalając domknąć wszystko do końca.
Podobnie jak poprzednie tomy, Zawsze jest przebaczenie nie jest pozbawione charakterystycznego, ponurego klimatu powieści, nazywanego przez niektórych „przygnębiającym”. Tutaj pisarka także pokazuje w bardzo realny sposób świat i problemy bohaterów, z którymi możemy mieć do czynienia na co dzień. Ragde kreuje codzienność w tak niezwykły sposób, że nie sposób nie poczuć jak szybko powieść przelatuje przez palce. Nie świadczy to jednak o jej banalności. Obrana przez autorkę tematyka wywołuje w odbiorcy określone emocje, nakłania go do narodzenia w sobie uczucia empatii. W zależności od charakteru, Ragde pozwala zżyć się z wykreowanymi bohaterami, którzy dzięki swojej prawdziwości w łatwy sposób podbijają serce czytelnika, dzięki czemu zaprzyjaźniamy się z ich wnętrzem. To trwa bardzo szybko. 
Wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć.
Spójrzcie jeszcze na te piękne cytaty na końcu.






Dla fanów sag rodzinnych, dla osób lubiących obyczajówki z nutą brzydoty i pospolitości codzienności.




+ Przedstawienie prawdziwego do bólu życia;
+ Styl pisania autorki;
+ Bohaterowie z krwi i kości;
+ Różnorodność wątków w powieści;
+ Przepiękne cytaty.

- Trzeba przeczytać całą sagę, żeby zrozumieć sens dzieła.




Przedstawiony w sadze świat rodziny Neshov na długo wyrył się w mojej pamięci. Książki wywołały we mnie tyle różnych uczuć, że ciężko będzie się z tym wszystkim rozstać. Świetna saga. Najlepsza jaką czytałam w tym roku, a jednocześnie zaliczająca się do miana tych ulubionych. Cieszę się, że miałam możliwość ją poznać. W przeciwnym razie ominęłoby mnie zbyt wiele... 



W jaki sposób ludzie mają docenić życie, jeśli nie znają śmierci? Margido ją zna. Jeśli ktokolwiek mógłby poznać śmierć naprawdę dobrze, tylko on. Właśnie siedział i marzył o śmierci bez doceniania życia w jakimkolwiek stopniu. Zamknął oczy i oddychał głęboko przez nos, wciągając silny zapach natury, z którą nie czuł żadnego związku. Wszystko dla niego zniknęło, siedział tu niczym tęgi relikt z brudnymi butami i zmiętym papierem śniadaniowym w dłoniach. Gdyby wszystko potoczyło się inaczej, wtedy może Torunn by nie wyjechała. Tak straszliwie za nią tęsknił.”


-Przepraszam - powiedziała. - Przepraszam, że tak po prostu zniknęłam.
-Musiałaś przecież - odrzekł, nie unosząc wzroku. -Mówiłaś, że nie jesteś w stanie dalej tam być.
-Ale powiedziałam też, że bardzo cię lubię. Kiedy wyjeżdżałam.
-Tak.
-A potem przez trzy i pół roku nie dawałam znaku życia - dokończyła.
-To prawda. Nie dawałaś.
-To za to cię przepraszam - powiedziała.
-Ach tak.
-Nie musisz mi wybaczać ani nic takiego, chciałam cię tylko przeprosić i powiedzieć, że bardzo mi przykro.
-Zawsze jest wybaczenie - powiedział.”


Anne B. Ragde, Zawsze jest przebaczenie, Recenzja, Marzenie Literackie

Anne B. Ragde, Zawsze jest przebaczenie, Recenzja, Marzenie Literackie



Egzemplarz recenzencki otrzymałam od:



Ogólna liczba stron: 312 
Rodzaj literacki: literatura norweska/saga rodzinna
Tytuł oryginału: Alltid tilgivelse
Wydawnictwo: Smak Słowa
Cena okładkowa: 39,99
Data wydania: 20.09.2017
Ocena książki: 7,2/10,0




Copyright © 2017 Marzenie Literackie