13:34

Jørn Lier Horst - Jedna jedyna | Gdy przypadkowe prace porządkowe potrafią zabrać w nocy sen z powiek nawet funkcjonariuszom policji...

Jørn Lier Horst, Jedna jedyna, Recenzja, Marzenie Literackie

Obok zaginięć nie sposób przejść obojętnie - media pławią się w blasku chwytających za serce nagłówków, a rodziny zaginionych robią wszystko, aby odpowiedzieć sobie na kluczowe pytanie, czy ich bliski kiedykolwiek się odnajdzie. 
Nikogo zatem nie dziwi, że media huczą dwa razy głośniej, gdy znika rozchwytywana postać. Sprawa Kajsy Berg właśnie taka jest. O znanej i lubianej piłkarce ręcznej nikt nie będzie wypowiadał się w ciszy.


Czwarta część kryminału z komisarzem Williamem Wistingiem.” 






Czwarty kryminał z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej Jest ciepły, lipcowy dzień. Znana piłkarka ręczna - Kajsa Berg, w drodze do centrum treningowego, nagle znika bez śladu. Zaraz po tym, wybucha pożar lasu. Podczas prac porządkowych, strażacy znajdują zwęglone ludzkie zwłoki przykute do drzewa. Obok leży martwy kot z odciętymi łapami. Podczas prowadzenia śledztwa, wszystkie osoby zdają się coś ukrywać, a dochodzenie stopniowo odkrywa ludzką słabość i żądzę władzy. William Wisting czuje, że coraz bardziej pogrąża się w mrok. 




Im dalej jestem w serii o komisarzu Wistingu, tym coraz bardziej nie mogę doczekać się co nowszych tomów. Komisarz Wisting - osoba, która na początku wydawała mi się kompletnie zlewać z tłem, nagle zaczyna wychodzić z cienia i nabierać kolorów. Ta równie prosta jak i nieszablonowa postać śledczego, zupełnie różna od każdego stróża prawa pokazuje, że nie każdy musi być „złym glinom”, aby biec w starciu do rozwiązania psychologicznych i masakrycznych zagadek psychopatów. To, co kiedyś bardzo mi doskwierało, teraz wysuwa się na pierwsze miejsce.  
Jedna jedyna to książka, która absolutnie podobała mi się najbardziej z dotychczasowych tomów, jakie miałam okazję czytać - koncepcja autora na fabułę mnie zszokowała, a zakończenie sprawiło, że nie mogłam przestać bujać się do przodu i do tyłu niczym osnuta rozpaczą osoba, zadająca sobie w amoku to samo pytanie: „DLACZEGO?”. O tak. Zakończenie tak bardzo zniszczyło moje serce, że miałam kaca książkowego przez prawie tydzień. Bo stało się coś, co... nie powinno się stać! ☺️
Tak samo jak Wisting, pióro Horsta przechodzi transformację - powieści zaczynają trzymać w naprężonym niczym struna napięciu, zagadki niczym wielkie kamienie robią się coraz trudniejsze do przeskoczenia. Dobrze jest pobudzać w ten sposób głód czytelniczy - w końcu z jeszcze lepszym utęsknieniem czekamy na następne części, gdy wiemy, że warto to robić. 





Dla fanów twórczości autora, dla tych co nie boją się wiru nieokiełznanych zwrotów akcji i napięcia. 





+ Niesamowite zwroty akcji;
+ Nie lada zagadka do rozwiązania;
+ Bohater główny.

- Niektóre fragmenty powieści.




Jedna jedyna powieść, którą przeczytałam w kilka dni i to bynajmniej dzięki małej ilości stron, a ciekawości czytelniczej, jaką mogłam zaspokoić dopiero na ostatnich stronach (dopiero na finiszu dowiadujemy się wszystkiego). Język Horsta jak zawsze jest lekki i wciągający. Mamy tu do czynienia z prowadzoną grą, w którą zostajemy mimowolnie wciągnięci już od pierwszego akapitu. Warto ponieść się wodzy tej fantazji. 



Jeszcze nigdy nie towarzyszyło mu tak silne przeświadczenie, że rozwiązania zagadki należy szukać w kręgu najbliższych przyjaciół i znajomych Kajsy. Ale to przeczucie nie miało na razie żadnego kształtu, żadnej twarzy. Było czymś w rodzaju ulotnego wyobrażenia.”


Jørn Lier Horst, Jedna jedyna, Recenzja, Marzenie Literackie

Jørn Lier Horst, Jedna jedyna, Recenzja, Marzenie Literackie



Egzemplarz recenzencki otrzymałam od:




Ogólna liczba stron: 320
Rodzaj literacki: kryminał/powieść sensacyjna
Tytuł oryginału: Den eneste ene
Wydawnictwo: Smak Słowa
Cena okładkowa: 39,99
Data wydania: 04.04.2018
Ocena książki: 8,2/10,0




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku!

Zamiast reklamować się na blogu, napisz sensowny komentarz. Obiecuję, że odwdzięczę się w wolnej chwili.

Copyright © 2017 Marzenie Literackie