17:47

Pyun Hye-Young - Popiół i czerwień | Apokaliptyczna epidemia samotności i śmierci w zagładzie umierającego człowieczeństwa...

Pyun Hye-Young, Popiół i czerwień, Recenzja, Marzenie Literackie

A gdyby tak nagle wybuchła epidemia nieznanej dotąd choroby, na którą nie ma lekarstwa? Życie w panice to jedno, ale życie z utratą człowieczeństwa w strachu przed zainfekowaniem to problem znacznie gorszego sortu... 


Ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem słyszymy częściej niż relacje z groźnych zdarzeń, ale kiedy w końcu niebezpieczeństwo nadchodzi – robi to bez zapowiedzi...”




Głównym bohaterem powieści Popiół i czerwień jest analityk w firmie farmaceutycznej, którego dotychczas zdawałoby się normalne, wręcz nudne życie zostaje przewrócone do góry nogami, gdy pewnego dnia firma wysyła go w delegację do kraju C. Na lotnisku dowiaduje się o panującej w obcym kraju epidemii i sam, podejrzany o zakażenie, zostaje poddany kwarantannie. Bez możliwości kontaktu z kimkolwiek znajomym, musi radzić sobie sam. A gdy dowiaduje się, że na dzień przed jego wyjazdem jego była żona została brutalnie zamordowana, a on jest głównym podejrzanym - jego pierwszym odruchem jest ucieczka. Ale to dopiero początek jego przygód, bo fabuła toczy się zgodnie z pierwszymi słowami powieści.




Ostatnio nie wiedzieć czemu, mam fatalny impas literacki. Nie chce mi się niczego czytać, mimo fantastycznych dzieł z niecierpliwością czekających na konsumpcję. Myślałam, że to chwilowe, ale ta chwila trwała kilka dni, później tygodni, aż w końcu cały miesiąc. Żeby zdjąć niewygodny czar, postanowiłam wziąć coś cienkiego na rozhulanie” po moim kalectwie rozwojowym (tak mogę nazwać swój zastój) i wybór padł na tę oto książkę wyżej. 
Popiół i czerwień.
I wtedy się zaczęło.
Cienka książeczka, których opisy i recenzje w żaden sposób nie serwują czytelnikowi konkretów, a jedynie ślepy, nic nieznaczący słowotok - i nie, opis na obwolucie książki ani nawet na stronach internetowych nie odbiega w tym przypadku od żadnej normy. To mogło oznaczać jedno. Jeśli nie można znaleźć o książce żadnych konkretów, to prawdopodobnie jest to powieść o niczym. Ku mojemu nie zdziwieniu tak właśnie było. O tej fabule konkretnie napisać się nie da, stąd też ta konsternacja czysto-literacko-informacyjna. 
Kolorystycznie bardzo dobrze dobrana okładka z symbolem materiału zakaźnego i osobliwe nazwisko autorki. No tak. To mogło być coś: trzymałam w ręce jedną, wielką niewiadomą powieść, która prawdopodobnie miała przecierać nowe szlaki, a nie z łatwością im ulegać. Nowe schematy. Nowe ścieżki. Nowe rozczarowanie. To była moja pierwsza styczność z literaturą koreańską. Nieudana. Bardzo nieudana. 
Popiół i czerwień to dziwne dzieło. Z jednej strony mamy bohatera, o którym nie wiemy nic i w żaden sposób nie wyróżnia się on na tle innych bohaterów, nie licząc czystych spekulacji na jego temat przez czytelnika. Przeciętny, nudny i z problemami (jak się później dowiadujemy) i choć można snuć także spekulacje o możliwości poznania jego imienia, żadne imię finalnie nie pada. Bezimienny bohater. Niecodzienne? Odrealnione. Czy znamy kogoś, kto nie ma imienia? Skąd wiadomo, o kim mowa, jeśli nie dostaniemy chociaż zdawkowej informacji o tożsamości tej osoby? Z wiadomych przyczyn autorka pozbawia możliwości wyperswadowania sobie fikcyjnej osoby, co finalnie można przypominać dotykanie chropowatej szyby, za którą siedzi cień tejże postaci. Mieliśmy dostać niecodzienną możliwość wykreowania w głowie indywidualnej postaci (którą każdy wyobraża sobie inaczej) co miało być domniemanym atutem książki, a jednak celowe zagranie autorki właśnie taką kartą nadało jedynie bezpłciowości. Kompletnie to do mnie nie przemówiło. To samo tyczy się miejsca rozgrywającej się akcji. Masa domysłów, zero informacji.
I teraz sytuacja: skoro nie znamy bohatera, ani tego gdzie mieszkał i do jakiego zakażonego miasta został przeniesiony, autorka postanawia przedstawić nam na dokładkę jego życie, w którym nie dzieje się tak naprawdę nic konkretnego, poza pojedynczymi wspomnieniami z byłą żoną, która - równie nie wiedzieć czemu i kto w końcu się tego dopuścił - nagle zostaje zamordowana. Pytanie tylko, czy chcemy poznawać historię kogoś, z kim nie czujemy więzi, jeśli go nie znamy? W dalszych etapach fabuły bohater Gall Anonim próbuje rozwikłać zagadkę, o której gdzieś po drodze jednak zapomina, bo zaczyna żyć w spartańskich warunkach jak reszta ludzi z miasta i na końcu to już w ogóle jest miks sytuacji, bo historia urywa się nagle i... urywa się nagle. Wiadomo jest tyle, co nic. Do bólu nudna, budząca mieszane uczucia, gdzie po drodze wszystko jest ważniejsze od fabuły fabuła. No nie. To nie jest dobre. Ani trochę. 
Jeśli ktoś spytałby mnie, o czym jest Popiół i czerwień to napomknęłabym, że o jakiejś tam chorobie, jakiejś tam trudnej relacji bohatera z żoną i o zabijaniu szczurów. Masy szczurów.
Chyba jedyna rzecz, która podobała mi się w tej powieści, to niektóre cytaty. To tyle. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. 





Dla osób interesujących się literaturą dalekiego wschodu, dla tych, którzy lubują się w podobnych motywach w fabule, dla tych, którzy chcieliby zapchać lukę między innymi powieściami.




+ Cienka lektura na jeden wieczór;
+ Ponury obraz przedstawiony w książce.

- Do bólu nudna akcja fabuły;
- Mocno kłopotliwe zakończenie;
- Bezbarwni bohaterowie;
- Zlewająca się z tłem fabuła. 




Popiół i czerwień to książka, która nie wniosła do mojego życia niczego konkretnego. Nie potrafię powiedzieć o czym była, a jak odłożę ją na półkę, kompletnie zgubi się w gąszczu wszystkich historii, jakie miałam okazję przeczytać. Niezrozumiała i nudna.



  
Świat jest pełen kobiet i każdy oszukuje, więc po co robić taką wielką sprawę z rozwodu? Poza tym nie jest niczym niezwykłym, że dwóch mężczyzn kocha tę samą kobietę albo jedna kobieta jest zakochana w dwóch różnych facetach. Dlaczego miałoby być więc skandalem, że kobieta kocha dwóch różnych mężczyzn, jednego po drugim?”

Pesymizm to samospełniające się proroctwo.”


Pyun Hye-Young, Popiół i czerwień, Recenzja, Marzenie Literackie


Pyun Hye-Young, Popiół i czerwień, Recenzja, Marzenie Literackie


Ogólna liczba stron: 208
Rodzaj literacki: literatura współczesna/koreańska
Tytuł oryginału: 
재와 빨강
Cena okładkowa: 29,00
Data wydania: 25.11.2016
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Ocena książki: 2,0/10,0 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku!

Zamiast reklamować się na blogu, napisz sensowny komentarz. Obiecuję, że odwdzięczę się w wolnej chwili.

Copyright © 2017 Marzenie Literackie